Ostatnio głośno zrobiło się na temat akcji "Ośmiorniczki dla wcześniaków". Póki co zrobiłam kilka sztuk dla celów badawczych czy uda mi się pogodzić macierzyństwo z szydełkowaniem. a jak tylko dostanę niezbędne materiały zabiorę się za ośmiorniczki na akcję. Dziś nie pokażę co udało mi się wydziergać w tym temacie, ale pokażę inne ośmiorniczki zrobione prawie rok temu w ramach podziękowań dla współpracowników ze stażu.
W czasie ciąży najpierw miałam awersję do szydełka, bo przy szydełkowaniu kręciło mi się w głowie, ale na szczęście potem mi przeszło :) Zapisałam się do grupy, w której wymienia się różne rękodzieło i swoje szydełkowce pozmieniałam na duuużo prześlicznych rzeczy: biżuterię, pudełka decoupage, zabaweczki z filcu, koszyczki z papierowej wikliny oraz choinkę i bombki wstążkowe.
W tym i kilku następnych postach pokażę Wam co ja uszydełkowałam na te wymiany ;)
Oto grzechotka zrobiona w zeszłe wakacje jako prezent dla chrześniaczki od męża ;) teraz czas na grzechotkę dla naszego Szkraba, jednak nie mogę się zdecydować na motyw. Może piesek, może dinozaur, a może też króliczek... hmmm... jak myślicie?
Dawno mnie tu nie było, a to dlatego, że duuużo się u mnie ostatnio działo. Przede wszystkim zostałam MAMĄ :D Mamą małego słodkiego urwisa ;) Jestem bardzo szczęśliwa, bo spełniło się moje marzenie! Z wiadomych względów będę teraz mniej szydełkować, ale nie martwcie się, mam dużo zaległości do pokazania, jak te lale.
Większość z nich powstała w okresie komunijnym, ale nadają się na każdą okazję ;) Wystarczyło IHS zmienić na jakąś inną aplikację albo pierwszą literę imienia.
Zyskały duuużą popularność wśród moich znajomych i ich znajomych, ale nie dziwię się, bo skradły i moje serce!!
W czasie "nalotu" aniołków kolega poprosił o diabełka.
Niestety wełna jakoś dziwnie promieniuje na zdjęciach... próbowałam różnymi aparatami, w różnych miejscach i nic, ale ogólny zarys widać ;)